poniedziałek, czerwca 19, 2006
Previous Posts
- The Union, czyli ZPAF rulez
- summer recalled czyli wspomnienie zeszlego lata bo...
- Summum ius summa iniuria, czyli gmach Sądu Najwyżs...
- flowers outlet, czyli moja ulubiona Starówka
- evenin' street czyli płochliwe niewiasty warszzaws...
- rainy lovers, czyli dziwny ten miniony maj
- daily sunny doggy // >tag: city
- ghetto//Anielewicza
- nowy przystanen tramwajowy na wyremontowanej Marsz...
- i Papież wita Warszawę
2 Comments:
ech, spacernie!
zazdroszcze temu państwu. bo ja właśnie z tej zdjęciowej perspektywy... wyjśc nie mogę.
session obssession
z klimatem, troche tu lekkości bytu, a trochę sielskiego popołudnia
Prześlij komentarz
<< Home